Kupujesz używany samochód i pierwsze pytanie znajomych to zazwyczaj kwestia rozrządu. Mechanicy też od razu radzą jego wymianę, często roztaczając przed tobą wizję zniszczonego silnika. O co w tym wszystkim chodzi? Rozrząd to serce jednostki napędowej. Odpowiada za idealne zgranie ruchu tłoków oraz zaworów. Jeśli ten precyzyjny mechanizm zawiedzie, elementy te zderzają się ze sobą z ogromną siłą, co zazwyczaj oznacza wyrok śmierci dla silnika.
Pasek rozrządu i jego ukryte zagrożenie
Pasek rozrządu to najpopularniejsze rozwiązanie na rynku. Jest wykonany ze wzmacnianej gumy, co oznacza, że z czasem parcieje i traci swoje właściwości. Problem polega na tym, że zużycia paska najczęściej nie widać gołym okiem. Może on wyglądać idealnie, a następnego dnia niespodziewanie pęknąć podczas wyprzedzania na trasie.
Producenci aut często zalecają wymianę co sto lub nawet sto pięćdziesiąt tysięcy kilometrów. Doświadczeni mechanicy radzą jednak mocno skrócić ten czas. Bezpieczny interwał to około osiemdziesiąt tysięcy kilometrów lub maksymalnie pięć lat jazdy. Pamiętaj, że guma starzeje się z upływem czasu nawet wtedy, gdy auto przez większość roku stoi w garażu.
Łańcuch rozrządu to mit wiecznej trwałości
Przez lata krążyła opinia, że silniki na łańcuchu są całkowicie bezobsługowe. W starych pancernych autach faktycznie tak było. Dzisiejsze łańcuchy są jednak znacznie cieńsze i delikatniejsze. Z czasem potrafią się wyciągnąć, co zaburza pracę silnika i grozi przeskoczeniem zębów na kołach zębatych.
