Jak powstawał Pojazd24? Historia o tym, jak zirytowani kierowcy postanowili ułatwić sobie życie
Pewnie znasz ten scenariusz aż za dobrze. Stoisz w warsztacie, mechanik tłumaczy Ci skomplikowaną usterkę, rzuca fachowymi terminami i kwotą, która przyprawia o zawrót głowy, a w Twojej głowie kłębi się tylko jedno pytanie: "Czy to naprawdę tyle musi kosztować i czy przypadkiem ktoś nie próbuje naciągnąć mnie na koszty?". Do tego dochodzi coroczny stres przed przeglądem, szukanie polisy OC zakopanej gdzieś na dnie e-maili i papierowa książeczka serwisowa, w której od lat nikt nic nie wpisał, bo po prostu zgubiła się w szufladzie.
Właśnie z tej czystej, niczym niezmąconej frustracji zrodził się Pojazd24.
Nie jesteśmy wielką korporacją motoryzacyjną, która usiadła przy stole w szklanych wieżowcach i wymyśliła "produkt dla mas". Jesteśmy zwykłymi kierowcami, którzy po kolejnej awarii i użeraniu się z przestarzałymi metodami umawiania wizyt u mechanika powiedzieli: "Dość. Zróbmy w końcu coś, co działa tak, jak powinno w XXI wieku".
Od luźnych rozmów przy kawie do kodu źródłowego
Cały pomysł zaczął się kiełkować gdzieś pod koniec 2022 roku podczas spotkania znajomych, gdzie motywem przewodnim – jakże typowym – były perypetie z samochodami. Jeden z nas spędził trzy dni na dzwonieniu po dziesięciu warsztatach, żeby dowiedzieć się, kiedy ktoś znajdzie wolną godzinę na wymianę klocków hamulcowych. Drugi zapomniał o terminie ważności ubezpieczenia i zapłacił srogą karę. Trzeci nie miał pojęcia, co działo się z autem przez ostatnie dwa lata, bo poprzedni właściciel zostawił mu plik pogniecionych faktur.
Zadaliśmy sobie wtedy proste pytanie: Skoro za pomocą smartfona zamawiamy jedzenie, płacimy rachunki, kupujemy bilety lotnicze i zarządzamy finansami, to dlaczego opieka nad autem wciąż wygląda tak, jakbyśmy zatrzymali się w ubiegłym wieku?
I tak krok po kroku zaczęliśmy rzeźbić wizję aplikacji, która zdejmie z głowy kierowcy cały ten mentalny bagaż.
Wprowadzamy Pana Śrubkę (bo technologia nie musi być nudna)
Kiedy projektowaliśmy aplikację, szybko zrozumieliśmy, że sama cyfrowa książeczka czy system rezerwacji to za mało. Świat motoryzacji bywa skomplikowany, a dla wielu osób wizyta u mechanika to stresujący egzamin. Potrzebowaliśmy kogoś, kto rozładuje tę atmosferę i pomoże zrozumieć, o co w ogóle chodzi w tych wszystkich komunikatach z deski rozdzielczej.
Tak na pokład wskoczył Pan Śrubka – nasz wirtualny asystent AI.
Nie chcieliśmy kolejnego drętwego bota, który sypie formułkami z podręcznika. Pan Śrubka ma być Twoim kumplem z warsztatu, który cierpliwie wysłucha, odkaszle i po ludzku wytłumaczy, dlaczego silnik dziwnie szarpie na zimnym, ile orientacyjnie może kosztować wymiana sprzęgła i czy z danym hałasem można jeszcze bezpiecznie dojechać do domu, czy od razu trzeba wzywać lawetę. I wiecie co? Użytkownicy go pokochali dokładnie za to, że mówi ludzkim głosem.
Co tak naprawdę chcemy zmienić?
Pojazd24 to dziś coś więcej niż aplikacja – to mała rewolucja w podejściu do codziennej eksploatacji auta. Chcemy dać Ci:
Święty spokój i oszczędność czasu: Koniec z wiszeniem na telefonie i proszeniem się o wolny termin. Wybierasz warsztat, klikasz i masz.
Pełną transparentność: Widzisz status naprawy na żywo, wiesz, co dokładnie dzieje się z Twoim autem i nie dajesz zaskoczyć się "ukrytymi kosztami" przy odbiorze kluczyków.
Wszystko w jednym miejscu: Historie pojazdów, faktury, ubezpieczenia, przypomnienia – bezpiecznie schowane w chmurze, zawsze pod ręką w kieszeni.
Tworzymy to razem z Wami
Najfajniejsze w tworzeniu Pojazdu24 jest to, że nie robimy tego w próżni. Każda aktualizacja, każda nowa funkcja w aplikacji to w dużej mierze efekt Waszych wiadomości, maili i sugestii. Piszecie nam, czego Wam brakuje, co można zrobić lepiej – a my zakasujemy rękawy i to wdrażamy.
Jeśli jeszcze nie znasz naszej apki, pobierz ją śmiało (jest całkowicie darmowa, bez kruczków i ukrytych opłat), przywitaj się z Panem Śrubką i zobacz, jak przyjemne może być posiadanie samochodu, kiedy technologia wreszcie gra do Twojej bramki. Do zobaczenia na drodze!