Pierwsze przymrozki potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych kierowców. Aby uniknąć porannego stresu pod domem, nie musisz spędzać całego weekendu w warsztacie ani wydawać fortuny. Wystarczy kilka prostych kroków, które wykonasz samodzielnie na podjeździe. Oto konkretna lista najważniejszych rzeczy, o które warto zadbać zanim spadnie pierwszy śnieg.
Wymień płyn do spryskiwaczy i sprawdź chłodniczy
To absolutna podstawa jesiennej rutyny. Letni płyn do spryskiwaczy zamarza w przewodach już przy pierwszym lekkim mrozie, co może doprowadzić do pęknięcia zbiorniczka lub zniszczenia pompki. Zużyj letni płyn do końca i zalej zimowy odpowiednik. Przy okazji poproś na stacji paliw lub u mechanika o sprawdzenie temperatury zamarzania płynu chłodniczego. Jeśli w układzie masz zbyt dużo wody, mróz może rozsadzić blok silnika.
Zabezpiecz uszczelki w drzwiach
Sytuacja, w której rano nie możesz dostać się do własnego samochodu, ponieważ drzwi przymarzły do karoserii, bywa wyjątkowo irytująca. Próba siłowego szarpania za klamkę często kończy się urwaniem uchwytu lub rozerwaniem gumy. Rozwiązanie tego problemu kosztuje kilkanaście złotych. Kup w sklepie motoryzacyjnym sztyft lub spray silikonowy do uszczelnek. Przetrzyj gumowe elementy do sucha i nałóż cienką warstwę preparatu. Gumy nie będą chłonąć wody i bez problemu otworzysz auto przy największych mrozach.
Sprawdź stan akumulatora i opon
Niskie temperatury drastycznie obniżają sprawność baterii w aucie. Jeśli twój akumulator ma już kilka lat i ledwo kręci podczas chłodniejszych poranków, zimą z pewnością odmówi posłuszeństwa. Zrób krótki test sprawności akumulatora w najbliższym sklepie z częściami. Sprawdź też głębokość bieżnika w oponach zimowych lub całorocznych. Bezpieczne minimum na śnieg i błoto pośniegowe to około cztery milimetry.
